wtorek, 13 czerwca 2017

Przeprowadzka - pokój dziecka - scandiroom

Nie było nas znowu tutaj krótką chwilę. Nie będzie już zdjęć kącika Nelki, a uwaga - pokoju :D Tak, przeprowadziliśmy się. Przeprowadzka pochłonęła trochę czasu. Ciągle jeszcze nie wszystko skończone - dopieszczamy, ale mogę pokazać chociaż kącik naszej córeczki. 

Lubię neutralne kolory ścian, które pozwalają na zmiany w pokoju dodatkami - postawiliśmy na biel i szarość w każdym pomieszczeniu. Również w dziecięcym pokoju. Zawsze chciałam urządzić dziecięcy pokój trochę w stylu scandi. Tak, wiem - modne to teraz jest i może dla kogoś nudne, ale mi się podobał taki styl od zawsze. 
U nas znalazł się kącik do czytania:




w zbiorze książek znalazła się również książka z mojego dzieciństwa :)


Jest też część "sypialniana" Łóżeczko jeszcze, w które się Nelka mieści - zmienimy jak urośnie :)




Półeczki domki zakupiłam w pepco. Jedną przemalowałam na kolor miętowy. Girlanda z kulek filcowych handmade ja ;)

Jest część do zabawy zwyczajnej i kreatywnej przy stoliku :D
Kuchnia z ikei zapewne przejdzie metamorfozę - bo u nas oczywiście nic nie może być "zwyczajne" :D 







Na koniec pozostała część pokoju:

pojemniczki i ramka zdobyte w sklepie netto

łapacz snów wykonany przeze mnie 


Szafa po poprzednich lokatorach - jest to seria z ikei mamuta - były kolory różowy i niebieski - przemalowałam farbą do mebli 3v3 na biało oraz wymieniłam uchwyty na ceramiczne gałki.

Jeszcze dużo brakuje w pokoju - planuje naklejki ścienne trójkąty od dekornik, delikatną firankę w oknie i przyjemny dywan, żeby móc się bawić na podłodze - układać puzzle i klocki długimi zimowymi wieczorami :) Nie jest idealny ten nasz pokoik, ale w końcu jest nasz :)

sobota, 15 kwietnia 2017

piątek, 14 kwietnia 2017

Ozdabiamy pisanki - jak zająć dziecko

Miał być wpis - czas tak gna, że dopiero teraz usiadłam i mogłam do Was napisać...
Tym szybciej wszystko leci, kiedy dwadzieścia cztery godziny na dobę ma się w domu szalone dziecko:D
Dzisiaj ozdabiałyśmy jajka do koszyczka - zaszalałyśmy - były dżety, cyrkonie, brokatowe kwiatuszki, misie, a nawet mazaki :D Największe wow było w momencie, kiedy jajo spadło, a skorupka popękała. Wtedy jajo miało "ała" Niesamowite jest to, że dzieci tak ogromnie wszystko przeżywają, nawet takie błahostki jak stłuczone jajko :D 
Lekcja z dzisiaj dla 2 latki - jajka znosi "koko", a kiedy jajo spadnie to jest "ała" :D











Na koniec dobrego upiekłyśmy babeczki i przyozdobiłyśmy jak należy :D


Jutro się jeszcze odezwiemy ;)

czwartek, 13 kwietnia 2017

Przedświąteczne przygotowania - alternatywa dla dzieci :)

Co zrobić, aby zająć chociaż na chwilkę nieokrzesaną 2 latkę? Dać jej coś czym się ubrudzi, a przy tym będzie mega frajda i zabawa :D
Zakupiłyśmy zajączka, pędzelek i farbki. Zajączek idealnie wpasuje się w nadchodzące święta, a dziecko nie dość, że rozwija swoje nowe umiejętności, to jeszcze ma tyle zabawy przy tym :)








 Jutro kolejne zajęcie i kolejny wpis ;)